Monthly Archives: Sierpień 2014

Fotorelacja- Rekonstrukcja walk o kopalnię „Michał” 31/08/14

Dziś udałem  się do Siemianowic-Michałkowic na małą rekonstrukcję bitwy wrześniowej o kopalnię „Michał”.

Przyznam że sam nie wiele wiedziałem o tym wydarzeniu przed 75 laty. Poniżej przedstawiam fotorelację z imprezy jak i krótki wstęp historyczny.


 

Zanim jeszcze do akcji wkroczyły regularne formacje Wehrmachtu, w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1939 roku przez granicę na terytorium Polski poczęły przenikać oddziały Freikorpsu. Największy z takich oddziałów zaatakował michałkowicką kopalnię „Michał”, na terenie której starł się z miejscowym oddziałem Samoobrony, złożonym z byłych powstańców śląskich i harcerzy. Doszło do zaciętych walk; los Niemców przypieczętowały przybyłe na pomoc powstańcom i harcerzom oraz wspierającym ich policjantom pododdziały III batalionu 75 pułku piechoty, który w tym czasie stacjonował w Siemianowicach. Niemcy zostali rozgromieni, pozostawiając na polu boju pół setki zabitych, w tym dowódcę. Pozostali zmuszeni byli złożyć broń.


 

Kopalnia Michał

Kopalnia Michał

Maszynownia kopalni

Maszynownia kopalni

Szyb Krystyn- wierza

Szyb Krystyn- wierza

Kopalnia Michał

Kopalnia Michał

Saperzy z Krakowa umiliają czas:)

Saperzy z Krakowa umiliają czas:)

Rozgrzewka przed rekonstrukcją

Rozgrzewka przed rekonstrukcją

Nie wiem co ten  SS- panzer commander tam robił bo czołgów nie było.

Nie wiem co ten SS- panzer commander tam robił bo czołgów nie było.

Zaczęło się- Freikorps Ebbinghaus atakują!

Zaczęło się- Freikorps Ebbinghaus atakują!

Polacy bronią się przed oddziałami Freikorps .

Polacy bronią się przed oddziałami Freikorps .

Freikorps dowodzony przez obersturmbannführera SA Wilhelma Pisarskiego zdobywa kopalnię.

Freikorps dowodzony przez obersturmbannführera SA Wilhelma Pisarskiego zdobywa kopalnię.

Odsiecz nadchodzi. Samochód pancerny.

Odsiecz nadchodzi. Samochód pancerny.

Polacy kontratakują.

Polacy kontratakują.

Niemcy rzucają granat pod polski wóz.

Niemcy rzucają granat pod polski wóz.

Wóz zostaje zniszczony.

Wóz zostaje zniszczony.

Wojsko polskie w natarciu.

Wojsko polskie w natarciu.

IMG_4098

Polska armata przeciwpancerna  37mm  wz. 1936 w akcji.

Polska armata przeciwpancerna 37mm wz. 1936 w akcji.

Polacy zajmują kopalnię.

Polacy zajmują kopalnię.

Niemieccy dywersanci dostają się do niewoli.

Niemieccy dywersanci dostają się do niewoli.

MG34.

MG34.

Fiat 508

Fiat 508

Samochód pancerny.

Samochód pancerny.

37mm armata przeciwpancerna wz. 1936

37mm armata przeciwpancerna wz. 1936

Polski sprzęt. Ktoś wie co to za karabin?

Polski sprzęt. Ktoś wie co to za karabin?

GRH Grupa Operacyjna "Śląsk"  w roli Freikorpsu "Ebbinghaus"

GRH Grupa Operacyjna „Śląsk” w roli Freikorpsu „Ebbinghaus”

IMG_4122

GRH Grupa Operacyjna "Śląsk"  w roli 75 Pułku Piechoty.

GRH Grupa Operacyjna „Śląsk” w roli 75 Pułku Piechoty.

IMG_4137

 

Raport bitewny – Strelkovy Batalon VS. Kampfgruppe Kerscher

Dzisiaj zagraliśmy bitwę na 1500 punktów scenariusz „No retreat” wzdłuż długiej krawędzi stołu. Jako rozpiska czołgowa  Wojtek musiał atakować piechotę Adama. Zasady: reserves, ambush, prepared positions. Jako ze nie posiadaliśmy wszystkich wymaganych modeli musieliśmy się posiłkować „proxami”.


 

Front wschodni, okolice Królewca, początek stycznia 1945.
Zwiadowcy donieśli niepokojące wieści o próbie odcięcia jednej z ostatnich dróg lądowych zaopatrzenia do miasta. Mówili o radzieckiej jednostce wielkości kompanii czołgów ze znacznym wsparciem piechoty i artylerii szybko przemieszczającej się w celu uchwycenia wsi Heiligenbeil. Generał Otto Lasch, głównodowodzący w Królewcu, po obsadzeniu pozycji obronnych praktycznie nie ma mobilnych sił mogących pokrzyżować ten zuchwały plan wroga. Ostatni odwód taktyczny to Kampfgruppa pod dowództwem Oberfeldwebla Alberta Kerschera. Gen. Lasch po krótkim namyśle wydaje rozkaz natychmiastowego uderzenia. Kerscher zbiera więc wszystkie dostępne siły: 4 Tygrysy I, 1 Koenigstigera z 511. batalionu ciężkiego, 2 Hetzery oraz niewielki pluton 6 drużyn poborowych Wehrmachtu przysłanych z Gdańska. Rozbrzmiewa ryk silników, żołnierze piechoty powoli gramolą się na pancerze czołgów. Niestety już po rozkazie wymarszu okazuje się, że dwa Tygrysy I wymagają natychmiastowych napraw, jednemu zepsuł się silnik obracający wieżę a drugi ma wyciek z pompy paliwa. Będą musiały zdążyć na pole bitwy po prowizorycznych naprawach, Kerscher modli się by zdążyły, wszak to prawie połowa jego szczupłych sił. Na zachodzie gromadzą się ciemne chmury, w powietrzu już niedługo zawirują pierwsze płatki śniegu. Niewielka kolumna wyrusza na południe.


Podpułkownik Jaszczykin wychyla głowę ze swej transzei i spogląda na opustoszałą, ponuro wyglądającą wioskę. Budynki wyglądały jakby miały się zaraz rozlecieć a wielkie dziury ziały czernią w kopule miejscowej cerkwi. Mróz skuł ziemię lodem tygodnie temu jednak śnieg wciąż nie spadł. Ciemne chmury zbierały się na zachodzie, nadchodziła potężna śnieżyca. Jego niestrudzeni żołnierze całą noc kopali okopy w zmrożonej ziemi. Na jego rozkaz szykowali zasadzkę na faszystowskie psy. Po raportach zwiadu nie był pewien, z której strony naziści przybędą więc musiał pozostawić w odwodzie niszczyciele czołgów i artylerię rakietową ale w razie potrzeby mógł je bardzo szybko wezwać. Liczył też mocno na lotnictwo, towarzysz generał Wasilewski zapewniał go, że Operacja königsbergska ma absolutny priorytet i dzielni lotnicy czekają w samolotach Il-2 na jeden jedyny rozkaz. Zerknął przez lornetkę na pobliski zagajnik. Ledwo dostrzegł kanciaste sylwetki ukrytych pod gałęziami i siatkami 3 ISów-85. Gdy faszyście je dostrzegą, będzie już za późno -pomyślał z satysfakcją. Wtem gdzieś z oddali dało się słyszeć warkot silników. Ziemia zaczęła leciutko drżeć. Do okopu wpadł zdyszany żołnierz i wykrzyczał: „Towarzyszu pułkowniku, faszystowskie psy zbliżają się z północy, to… Tygrysy!”. Pułkownik zerwał się z miejsca, wziął w dłonie słuchawkę radiostacji. I wypluł z siebie: „Natychmiast ze sztabem.” a potem „Ja brzoza, ja brzoza. Topola czy mnie słyszysz? Przyślijcie ptice, powtarzam natychmiast przyślijcie ptice. Grube zwierze jadą z północy!”. Następnie wyciera ręką pot, który perli się na czole i mówi: „A wy kapralu migiem do swojej kompanii, czas zakosztować faszystowskiej krwi!”.
Skład armii radzieckiej: 2 plutony piechoty ze wsparciem 4 podstawek pionierów, 3 IS-85, 3 Su-100, 4 Katyushe z dodatkową załogą, 4 ZiS-2 57mm


 

 

Rozstawienie, sowieci wybierają krótką krawędź z dwoma polami pszenicy i lasem. Na stół wędrują dwa duże plutony piechoty wzmocnione pionierami z dowództwa (każdy na „objectivie”) oraz pluton 3 IS-85 w zasadzce.
Niemcy na stół wystawiają od lewej: Tygrysa I, w centrum 2 Hetzery, na prawo od środka pluton grenadierów z Panzerschreckiem i 2 moździerzami, z prawej King Tiger, najbardziej z prawej Kerschera w Tygrysie. Moje pojazdy losują następujące umiejętności: Oba Tiger I motywacja na 3+, Hetzery Schnell. Kerscher ma swoje własne ;)

Jednostki Niemieckie ruszyły w kierunku „objectiwów” . Piechota szybko zajmuje pozycje za pierwszym budynkiem wioski. Kerscher zakopuje się na 2 tury w lesie!
W mojej fazie na stół wchodzą rezerwy SU-100 , nad tygrysa II nadlatuje Ił-2. Rosjanie mając w zasadzce 3 IS-85 ujawniają się w lesie nieopodal przyczajonego tygrysa. Zasadzka nie udaje się zbytnio bo tygrys zastaje tylko „zbailowany”.

 

 

Sturmovik atakuje nieostrożną podstawkę piechoty i niszczy tygrysa królewskiego! :D

 

 

Następnie wchodzą posiłki Niemieckie niczym biały konwój Putina na Ukrainę ;) . Piechota zajmuje budynek wioski razem z hetzerami które przyczajają się na IS-85. Ten po paru trafieniach staje w płomieniach.
W fazie Rosjan SU-100 nie mając dobrej pozycji do strzału ruszają do przodu. Z rezerw wchodzi pluton ZIS-2 a Sturmovik znów atakuje „bailując” jednego tygrysa. IS-85 bezskutecznie strzelają przez las.


Dalej Wermacht prze do przodu. Hetzery głęboko ruszają w stronę kapliczki a Kerscher w końcu przesuwa się w stronę celu strącając jedno działo. Ogień z dział tygrysów tylko bailuje dwa ISy zmuszone do testu motywacji- gwardyjski pluton pozostaje po teście w grze-uff :roll: .
Piechota rosyjska postanawia przegonić faszystów z pobliskiego budynku ruszając do ataku. Nieudany rzut stormtrooper i hetzery padają ofiarą Zis-2. Atak piechoty kończy się tylko na wycofaniu Niemców do dalszej stodoły.


W następnych turach trwa wymiana ognia między ISami a Tygrysem. Kociak na drodze rusza dalej w kierunku wioski uważając by nie paść ofiarą dział samobieżnych SU-100. Albert Kerscher ściąga parę podstawek piechoty która próbuje schować się za budynkami. Do gry wchodzą Katjusze które bezskutecznie starają się zniszczyć Niemców w budynku. ISy ryzykownie przedzierają się przez las i niszą jednego tygrysa. Sturmovik przeprowadza nieudany nalot na niemieckiego kociaka.

 

 

Niemcom nie udaje się zniszczyć pozostałych ISów. Po strzałach IS ginie tygrys w wiosce za budynkiem. Piechota po prawej stronie rusza w końcu do przodu a atak plutonu rosyjskiego zmusza Kerscher’a do wycofania się.
Zorg zmuszony jest do wykonania testu kompanii: na kostce wypada 3 i motywacja confident Wermachtu zawodzi. Bitwa skończona.
Kersher musiał wycofać się do Piły gdzie zniszczył swój czołg i udał się na promie do Mierzei Wiślanej. :)

 

Rempage, Zorg

ETC 08-10.08.2014 Novi Sad

Garść newsów i  zdjęć z mojej wizyty na ETC Novi Sad w Serbii.

08.08.2014

Z tego co widziałem nasi wysoko na liście w ETC ale zajęli 2,3 i 4 miejsce. P. Fryta i Kubek (nie jestem pewny czy w tej kolejności) a wygrał jeśli mnie pamięć nie myli Anglik (17 punktów w 3 grach).

Ja i moi Węgrzy słabo dzisiaj pograliśmy. W pierwszej turze (Dust Up) wylosowaliśmy Kanadyjczyków. Drużyna przegrała 4-1. Ja zanotowałem remis w grze z Shawnem Morrisem, który grał piechotną rozpiską ma 10 plutonach Volksgrenadierów. 2 plutony Volksów, 4 StuGi, 6 dział 155mm, 6 PaK40, 3 Pak40, moździerze, hmg, pionierzy, mała kampfgruppa. Przeciwnik wybrał chyba złą ćwiartkę co uniemożliwiło mu właściwie wykorzystanie arty podczas gdy moja radziła sobie sensownie – zniszczyła sporo piechoty, 2 stugi, ze 4 pak40. Początkowo kiepsko mi szło ale pod koniec to ja miałem trochu dobrych rzutów na save np. przy trafieniu z arty 5/2+ na jumbo rzuciłem 5 na save a na easy eight 6 :)
Zniszczyłem Shawnowi 3 plutony (PaKi, StuGi, Volksgrenadierów) a dwa spompowałem do połowy (155mm, kolejnych Volksgrenadierów). Dodatkowo przeciwnik stracił CiC oraz bohatera Moldenhauera. Sam straciłem frajersko duże TD, straciłem całe security section bez możliwości wystawienia TD. Niewiele to zmieniło bo i tak byłby to remis i zamiast 3:1 stanęło na 3:2. W sumie zadowolony jestem z wyniku bo walczyłem o zwycięstwo przeciwko piechocie, z którą miałem nie grać ;)

Drugą turę graliśmy z Austriakami, których znaliśmy dobrze z zeszłego roku (pokonaliśmy ich). W losowaniu wylosowałem Kozachyi Gwardyjskij Polk i kapitana Austriaków. W sumie chciałem na niego trafić bo granie z trainedowymi tetkami 34 jest dla TD dobrą sprawą. Graliśmy surrounded czyli jak zawsze kłopot z artą, wystawiłem za lasem skierowaną w moje prawo. Tam tylko wyskoczyli Kozacy na koniach i spetsnaz (a jakże) również na koniach. Z drugiej strony wyszły 10 t34 z tankosami, 10 t34/85, 4 su100 i kolejni kozacy na koniach.
Muszę powiedzieć szczerze, że bitwa była przykra, przeciwnik zaczął od chęci infiltrowania tetkami za pomocą kozaków po drugiej stronie stołu (?!) potem twierdził, że tetki tracąc pół security section muszą rzucać morale plutonu. Jak mu pokazałem zasadę w Know Your Enemy to mi mówi, że jest nieaktualna i mam mu pokazać lftf. Co chwila biegałem po sędziego, kłóciliśmy się o to kto co widzi, o line of fire, o concealment.
Przez to nie mogłem wystawić ciągniętych TD bo murków było sporo ale miały 7mm a działka miały 14mm (TAK!) czyli nie „więcej niż połowę”.
Su100 uwaliły jumbo i jednego EE bo frajersko się wystawiłem. Arta strzeliła raz niszcząc dwie podstawki kawalerii. Przeciwnik grał zręczniej ode mnie i zniszczył ciągnięte TD bo nie mogłem ich wystawić, zwykłe td zniszczył strzelaniem z 10 tetek/85. Artę zniszczył assaultem od tyłu tetek z tankosami. Blokowałem jeszcze 2iC objective i próbowałem zniszczyć teamy ze społowionych plutonów kawalerii ale wyszły mu save w kluczowych momentach. Straciłem Artę, duże TD i ciągnięte TD oraz jumbo z EE i pół małych td. Wynik 1-6 więc słabo jak na granie 3 godziny.
Drużyna przegrała 1-5.

09.08.2014

Dzisiaj Węgierska drużyna lepiej nieco zagrała ale szału nie ma. Graliśmy ze Szwajcarią a potem z Irlandią (południową).

Ze Szwajcarem zagrałem akurat takim jak chciałem tzn. dostałem Legkiy Samohodno Artileryjskij Pulk i gracza Marcusa vel Zwiebel (cebula) Graliśmy Counterattack ze stołem rzeką przez środek wzdłuż długiej krawędzi. Żeby nie szaleć zgodziłem się, że rzeka jest difficult a bród slow going, zreszta to było uczciwe. Po oglądnięciu tej rozpiski jednak mniej się cieszyłem. 16 sztuk Su122 w czterech plutonach, 8 Matyld II (2pdr), zwiad piechotny, 8 Zis 76mm, 4 arty 122 i 4 art 152 jeszcze 3 pelotki (więc 9 plutonów) i sturmovik na 5 kościach!!!
Wybrałem sobie ćwiartkę i już myślałem, że przeciwnik weźmie tą za rzeką jak jest ładnie narysowane na diagramie ale nie! Wziął tą wzdłuż mojej krawędzi. No i zrobiło się nieco miękko. Mobile reserves więc na stół walnąłem moją piękną arty 105mm (dzięki Adam! :) ), armored rifle bez transportu, trained działa M5 3in bez transportu i duże TDki. Do rezerw Jumbo i 2EE oraz 2 M10. Przeciwnik zaczyna, jedzie do przodu wszystkim (słychać chrząst gąsienic) i wali z god of war trafiając frajersko wystawionego CiC za 3 razem. Bailuje go i niszczy jedną bazookę a wiele podstawek z AR jest pod templatem. Muszę się przemieścić po lesie gdzie wystawiłem objective.
W mojej turze nie robię błędu z poprzednich gier, wyrzucam od razu z Ambusha działka i łoję do Suczek na dalekim. Niszczę jeden pluton (ucieka) drugi zostaje na jednym dziale. Arta niszczy kolejnego z innego plutonu i dwa bailuje. Przeciwnik się nie przejmuje ma tyle sprzętu, że ciężko to ogarnąć. Jedzie w swojej turze do przodu i pojedyńczo wali do działek ale prawie nic nie trafia z h&C, Sturmovik niszczy jedno działo. Arta ma kłopoty z wstrzelaniem się/ trafianiem. Mi od początku wychodzą rezerwy, najpierw J+2EE potem 2 M10 i mimo kuszącej arty z tyłu rozpoczynają niszczenie pelotek, Su-k i Matyld od tylca. M10 z rezerw giną od samolotu. M10 wyskakują na dalekim w strefie rozstawienia i niszczą 4 matyldy i 1 bailują a potem same giną w 2 tury. Matyldy zdają moralkę. Jeden EE też ginie (od arty). Przeciwnik traci ostatni pluton Su ale ja tracę całą artę, całe działka ciągnięte, CiC. I muszę rzucić morale kompanii na 2iC, zostaje jakaś godzina gry. Nie dam rady się obronić. Rzucam iiii 5. Ufff. Ale zostają mi praktycznie 2 plutony, AR okrojone, EE+J i 2iC. Przeciwnik stracił 4 plutony Su i jest o jeden od swojego morale kompanii. I stawiam wszystko na jedną kartę. EE+J podjeżdżają i kaemują 2 pelotki na śmierć. 2iC kaemuje zwiad bez skutku. Armored Rifle sposobią się szarży, strzelają 2 razy z bazook po ruchu, 2 trafienia i 1 zniszczenia i wreszcie Matyldy uciekają. Mam jeszcze głupi pomysł na szarżę 2iC ale go opanowuje ;) Po stracie 6 plutonu przeciwnik rzuca na morale kompani. Wypada 2. Wygrałem 4-3. Drużyny uzyskują wynik 3-3 dużych punktów.

Druga dzisiejsza bitwa: scenariusz Hasty Attack, gram z Irlandczykiem, który gra brytyjskim zmechem ale praktycznie to piechotą. Mech vs mech więc rzucamy kto atakuje (i pewnie przegra). Oczywiście wygrywam. W rozpisce kolega ma 9 plutonów, w tym 9 podstawek pionierów, 4 6pdr, 4 6pdr, 2 razy spad UK, 2 razy pluton 4 jeepów lub piechoty z nich, moździerze oraz 8 dział 75mm które normalnie strzelają 3/6+ ale po all guns repeat strzelają jak 5/4+ z TOTem. Wow. Niełatwo mi to będzie ugryźć myślę. Na stół oczywiście arty, potem czołgi i zmech w transportach. Przeciwnik rzuca spad z 2 6pdr jako combat attachment w immediate ambushu, 3 6pdr, pionierów oraz jedną arty. Usuwam objective spod pionierów i 3 6pdr a on rzuca im.ambush na wolny objective na mojej lewej flance. Moja pierwsza tura i wszystko gna do przodu. Na jednej kostce wychodzą z rezerw działka jako jeepy i jadą 16 do przodu. Przeciwnik wystawia w wolnym polu obserwatorów, jednego eliminuje 1iC assaultując go na śmierć w 2 turze. On strzela z arty jako może, samolot przylatuje ale nic nie robi. Walę ze 105mm z niewielkim skutkiem. Skupiam się na objectivie w lesie z lewej strony, stopniowo otaczam go plutonami (4 m5 3in, zmech z halftrackami strzelający, dismountowane lmg, moździerz, CiC) a czołgami i M10 odcinam tą flankę od pionierów i reszty 6pdr. Gramy wiele tur gdzie ja mam dobre savy na shermanach a przeciwnik na piechocie. Giną pojedyńcze podstawki jego piechoty i arty ja nie ponoszę strat savując artę 3/6+ na M10 i shermanach. Wychodzą 2 6pdr z rezerw wzmacniając obronę przed shermanami ale po 3 turach giną. Wychodzą ostatnie rezerwy wroga, jeepy, które próbują mnie okrążyć i zabić artę (daaaaleko) oraz teamy z jeepów, które podchodzą pod objective i giną kaemowane na śmierć i assaultowane przez shermany. M10 assaultują pluton w lesie i zabijają jedną 6pdr oraz 2 bazy. Potem kolejny assault na okrojony pluton, który musiał się cofnąć po poprzednim i armored rifle dobijają wrogich spadochroniarzy. Irlandczyk nie ma już rezerw, nie ma szans zablokować objectiva. Walczy w swojej turze o extra punkt ale nieskutecznie. Mocno nieoczekiwane zwycięstwo chociaż przeciwnik nie był Krawatem ;) 6-1 dla mnie (zabiłem 3 plutony). Gdy słyszę jak jego kapitan mówi, że moja kompania to był dla niego ciężki match up to się niemal zaśmiałem na głos ;) Pytam o wynik drużyny a tu 1-5 i ostatni nasz gracz też przegrywa. Oh well, kogo to obchodzi ;)

Zorg

IMAG0742 IMAG0740 IMAG0741 IMAG0738 IMAG0739 IMAG0737 IMAG0735 IMAG0736 IMAG0734 IMAG0733 IMAG0732 IMAG0731 20140808_161537 20140808_102511 20140808_102930