Monthly Archives: Październik 2014

Raport bitewny – Kampfgruppe Peiper Vs Sredniy Samokhodno-Arittyeriyskiy Polk

autorzy: Zorg i Rempage

 

W sobotę  rozegraliśmy z Wojtkiem  kolejną bitwę w stylu „Ost front”

Peiper i jego oddziały po odwrocie z Ardenów brały udział w lutym 1945r w operacji Frühlingserwachen na Węgrzech. Po stronie sowieckiej generał Fyodor Tolbukhin  i 3ci Ukraiński Front a po niemieckiej generał Sepp Dietrich i  Szósta Armia Pancerna.  Ostatnia niemiecka ofensywna operacja  przeciwko Sowietom się nie powiodła a pułkownik Peiper i jego towarzysze ponieśli olbrzymie straty.


 

Wojtek wystawił tym razem Regiment Średniej Artylerii Samobieżnej z Desperate Measures a ja Grupę Bojową Peiper z Devil`s Charge. Limit punktów: 1550. Wybraliśmy scenariusz Pincer, który będzie grany na Challengerze w Poznaniu.

Zorg w radzieckiej rozpisce miał pluton 3 SU 85M, pluton 3 SU 100, 5 podstawek zwiadowców Rifle/MG, pluton 9 t34 (3 z działem 85mm) oraz 3 IS-2 obr 44 z pancerzem 11.

Rempage wystawił dwa plutony PzKmpf IVJ, tygrysa królewskiego, 2 Ostwindy, pluton 3 Pum, 2 Sd Kfz 251/17D (2cm) i odrzutowego Me 262 A2 (limited).

 IMG_4220

Cele wystawiliśmy w lesie i na drodze w połowie Wojtka. KG Peiper zawsze atakuje więc w tej misji wystawiłem na stół całą armię. Sowieci mieli pluton SU-100 w polu pszenicy, piechotę recce w lesie oraz 3 SU 85M w zasadzce- reszta w rezerwie.  Na drodze Pumy wysforowały się 16 cali w kierunku celu w fazie wystawienia. Radziecki dowódca postanowił nie ruszać swojego zwiadu z lasu. Myślę że skutecznie ograniczyłoby to moje rozstawienie zwiadu no i „spearhead”.

IMG_4221

Panzery IV ruszają do przodu. Sturmvogel nadlatuje nad SU-100 jednak nie decyduje się atakować ze względu na bliskość Pum. Pumy zajmują cel a moździerze zastawiają zasłonę dymną. Niemieckie strzelanie jest nieskuteczne… Mam obawy czy przetrwam radziecki ostrzał.

IMG_4223

IMG_4228

Wojtek nie ma wyjścia. SU 85M wyskakują w zasadzce a SU-100 podjeżdża pod cel zajęty przez Pumy. Komunistom udaje się zniszczyć dwa niemieckie Pz IV oraz pumę.

IMG_4230

IMG_4231

Niemieckie pumy postanawiają agresywnie zaatakować SU z flanki. Reszta PzKmpf IV podjeżdża dalej w kierunku celu. Tygrys niszczy jednego SU-85 w lesie i „bailuje” kolejnego.

IMG_4232

IMG_4233

Rosjanie w swojej turze niszczą kolejne PzKmpf IV eliminując całkowicie jeden niemiecki pluton i liczą na posiłki w turze 3ciej.

IMG_4234

Moje strzelanie w następnej turze jest praktycznie znów nieskuteczne. Zaczynam podejrzliwie patrzeć na moje kości i na te które pożyczyłem Wojtkowi…Pumy nawet z flanki nie trafiają, również Panzery nie są w stanie się przebić przedniego pancerza wrogich niszczycieli czołgów.

Rosyjskie posiłki  nie nadchodzą.  Graliśmy wg nowych zasad z FAQ gdzie w tej misji obrońca wybiera tylko jedną stronę dla posiłków. Wojtek przed rozpoczęciem gry wybrał tę od strony torów.

IMG_4237

Niemcy desperacko starają się zniszczyć SU i zająć „objective”. Jeden SU-100 wybucha a kolejny jest „bailed out”.

IMG_4239

Tygrys niszczy kolejnego SU-85 a pozostały postanawia zakończyć swoją bitwę i ucieka.

Rosyjskie posiłki znów nie nadchodzą! W dodatku Wojtek przypomniał sobie że nie wystawił dowódcy i zostawił go w rezerwach… Gramy dalej i Su z zimną precyzją niszczą kolejne PzKmpf IV. Pozostały ostatnio czołg z plutonu zdaje rzut na motywację. Z 11 średnich czołgów Niemcom pozostały już tylko 3.

IMG_4238

IMG_4241

Tura KG Peiper. Teraz albo nigdy. Standartenführer Jochen Peiper postanawia wykonać swoją ostatnią „diabelską szarżę” i uderza wszystkim co zostało.

Udaje się zniszczyć ostatniego SU-100. Wojtek traci drugi z trzech plutonów, powinien wykonać test morale kompani ale dowódcy nie ma na polu bitwy! Walka zostaje przegrana przez Sowietów.

Dla sprawdzenia wykonujemy rzut „co by było gdyby” który się jednak nie udaje bowiem wypada 3 a kompania pochodzi z Armii Czerwonej ( a nie Gwardii) więc jest tylko confident.

IMG_4243

IMG_4244

Adam: Bardzo fajna i szybka gra. Z wieloma emocjonującymi momentami i zwrotami akcji. Z punktu widzenia strony niemieckiej Sturmovogel okazał się zbędny. Ze względu na „Recce move” i „Spearhead move” już w pierwszej turze był zbyt blisko swoich oddziałów. Mógł jednak wpływać na rozstawienie strony rosyjskiej i starał się nękać okopaną piechotę. Wojtek zapomniał o paru ważnych dla siebie regułach. Dodam też, że nie skorzystał z nowych zasad sowieckich dział „cat killers” które zmieniły by chyba wynik starcia.

Wojtek: Nie oczekiwałem, że tak długo będę się bronił tak wątłymi siłami. Popełniłem 2 błędy przy wystawianiu się- zamiast bezproduktywnego plutonu zwiadowców powinienem był wystawić pluton IS-2 obr 44, które niemal bezkarnie mogłyby ostrzeliwać Panzery IV. Zapomniałem też wystawić na stole dowódcę kompanii w T-34/85 (duży błąd). Zorientowałem się w turze 3 gdy nieuczciwym byłoby go wystawiać dlatego uznałem, że czeka w rezerwach i przybędzie z pierwszą z nich. Błąd dotkliwy bo nie mogłem rzucić morale kompanii ale jeszcze gorszy był brak jego działa – armata 85mm przez 4 tury prawdopodobnie zmiotłaby pozostałe 3 PzIV i gra potoczyłaby się inaczej. Bitwa trwała aż 5 tur ponieważ Adam początkowo miał złe rzuty a ja bardzo dobre. Niestety w kluczowych rzuty na rezerwy wypadło 1 a potem 3+4 co zakończyło grę. Z „cat killer” nie korzystałem bo plutony Adama były najczęściej na bliskim dystansie.

 

Nasze figurkowe dłubanie – część 2

Niestety zapału niektórym starczyło tylko na jeden raz, ale miejmy nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys ;). Jak ktoś coś ma, ale nie dał rady wysłać to proszę dosłać, zrobimy cześć 2a.

Ink:

W tym miesiącu natłok spraw zmusił mnie do odłożenia planów malarskich. Udało mi się oddać Patrolowi konie od rajtarów do zapodkładkowania i zmienić koncepcję podkładki pod krasnoludy. Za to dotarła do mnie dostawa modeli z Oddziału Ósmego oraz limitowane modele z kickstartera Ogniem i Mieczem. Zrobiłem zdjęcia helikopterów do Hind Commandera z jednogroszówką dla porównania.

ink

sgr

Zaliczam ten miesiąc do udanych. Skleiłem starter Tatarów do OiM, to mój najbliższy cel malarski, za tydzień gram grę pierwszą, szkolną i chciałbym je choć trochę pomazać:

tatarzy

Przemalowałem też to co chciałem Węgrów i pomalowałem 5 węgierskich Hetzerów i jeden Zrinyi. Modele poniżej – odkleiłem Panzerom IVH schurzeny, przeczyściłem je wraz z Panzerami IVF i Panterą (tej dorobiłem jeden wydech z GSu, bo stary gdzieś się zapodział) i pomalowałem od nowa włącznie z podkładem. Od zera, czyli wraz ze sklejeniem malowane były Hetzerki i Zrinyi. Reszcie Węgrów ujednoliciłem ubłocenia, ale tym się już zdjęciowo chwalił nie będę. Jestem  bardzo zadowolony z zielonych PzIVH. Bardzo. Trójkolorowe są oki, ale zielone mi bardzo wyszły (na zdjęciach może tego nie widać). Pantera ma średnio udany kamuflaż. To była taka improwizacja bez podparcia źródłami. Wyszło jak wyszło, ale jest. Hetzerki takie średnie. Kolejna piątkę będę malował na żółto tylko.

hungarian

pzivh

Na przyszły miesiąć planuje pomazanie OiMa i być może środkowo-wojennych Niemców, bo zastanawiam się nad udziałem w turnieju na początku listopada (rozpiski tylko z frontu wschodzniego). Jeśli się zdecyduję to będę musiał pomalować 2 plutony pionierów, 4 Mardery i 6 Nebli. Trochę mnie to przeraża.

Rajtarzy Moskiewscy- odpakowanie (unboxing).

2014-09-18 10.37.28

Niedawno miałem przyjemność odwiedzić stare i piękne miasto Lublin. Wędrując z przyjacielem po jego zakamarkach i rozmawiając o niedoli graczy bitewnych w Polsce i trudnym biznesie figurkowym kolega rzekł: „A wiesz, tu niedaleko jest sklep Wargamera jakby cię to interesowało”. Oczywiście zainteresowało mnie to bardzo, sklep na ul. Świetoduskiej 8 to mała filia Wargamera. Jest w środku kilka miejsc do grania, głównie w karcianki i planszówki, oraz pokaźny stojak z planszówkami. Asortyment sklepu delikatnie mówiąc na kolana nie powalał. Dominowało Ogniem i Mieczem (razem może z 15 pudełek i z 10 blisterów) oraz Infinity. Dodatkowo znajdowały się tam nieliczne książki do niszowyc systemów gier bitewnych. Chcąc wesprzeć rodzimy rynek zdecydowałem rozwinąć swój podjazd. Zrezygnowałem z Moskiewskiego Pojazdu Zasiecznego (ponoć słaby) i postanowiłem rozbudować swoje Bojarskie Dzieci o oddział Rajtarów Moskiewskich – średnia jazda wyposażona w kirysy, pałasze i parę pistoletów. Wysupłując ciężko zarobione pieniądze cieszyłem się. Cena 90zł za 21 konnych modeli nie jest niska ale nie jest też powalająco wysoka. Gdy wróciłem poddałem pudełko oględzinom. Niestety w środku nie występują wszystkie wzory figurek z okładki. Co więcej niektórych wzorów jest 7 sztuk a innego tylko 2 sztuki! Przeczytałem, że skład pudła może się różnić od zawartości ale to chyba przesada. W środku figurki zapakowane są w strunowe woreczki, które dobrze ich nie zabezpieczają – pistolety i pałasze często są mocno pogięte. Podstawki dostałem plastikowe zamiast metalowych. Jest również zestaw kolorowych sztandarów.

 

2014-09-18 10.39.26

2014-09-18 10.45.18

 

Wzory jeźdźców są niezłe, oczywiście zwłaszcza tych, których dostałem najmniej :). Pistolety kołowe wyglądają dobrze gdy modele trzymają je w rękach. Ci którzy akurat dobywają pałaszy mają je przytroczone do siodeł lub u boku. I tutaj dochodzimy do kolejnego problemu a mianowicie: koni. Zróżnicowanie koni jest ok aczkolwiek również niektórych jest 7 a innych tylko 3. Nie powinno tak być. Po wyjęciu i oględzinach noszą one ślady ingerencji modelarskiej – widoczne są miejsca gdzie były „krojone” lub piłowane. Moja hipoteza przewiduje, że są one na tyle niedobrze odlane, iż producent/sprzedawca zaraz przed pakowaniem obrabia je manualnie do stanu akceptowalnego przez graczy.

2014-09-18 10.44.40

2014-09-18 10.50.08

 

Niestety to nie jest koniec kłopotów. Jeźdźcy i konie są ciężcy do sparowania. Nierzadko jeźdźca po prostu nie da się wsadzić na konia, najczęściej przeszkadza powiewający z tyłu i z boków płaszcz. Często wymaga to dużego wysiłku modelarskiego i dla początkujących modelarzy/ graczy może okazać się problemem nie do przejścia albo skończyć się uszkodzeniem figurek. Jeśli chodzi o głębokość rzeźby i wrażenie z malowania to tutaj akurat nie można się przyczepić, modele maluje się dobrze a pomalowane wyglądają efektownie.

2014-09-18 15.46.31

Moje oceny:

Modele jeźdźców 7/10, Modele Koni 6/10 Jakość odlewu 5/10 Wpółczynnik cena/jakość 6/10.

Także Wargamer ma nad czym pracować.

 

Na załączonych zdjęciach możecie oglądać na własne oczy to o czym pisałem.

 

Zorg