Flames of War UK Grand Tournament / Iron Cross 2016 – sprawozdanie z turnieju i konkursu malarskiego.

Jestem dość świeżo po brytyjskim GT. Był to jeden z lepszych turniejów na jakich byłem – ze względu na przeciwników, którzy mi się udali, i każdą grę wspominam z przyjemnością, ze względu na armię, którą grałem, ze względu na kostki, które pomogły mi wygrać jedną bitwę, a w żadnej mi nie przeszkadzały i wreszcie ze względu na nagrodę, na którą udało mi się zapracować.

 

Grand Tournament

W kwestii porządkowej – turniej odbył się w dniach 28 i 29 października w Daventry w Wielkiej Brytanii. Okres late, 1420 punktów. Organizatorem był klub Reluctant Conscripts http://www.reluctantconscripts.com/ (na tej stronie znajdziecie też rozpiski wszystkich graczy), a pomieszczeń użyczyło centrum gier bitewnych Battlefield Hobbies http://www.battlefieldhobbies.co.uk/ . W turnieju wzięło udział 74 graczy, głównie z Wielkiej Brytanii, ale także z Finlandii, Francji, Niemiec, Polski, USA i z Nowej Zelandii. Punktowano według powszechnej w UK punktacji, czyli wynik z podręcznika mnożymy przez 3 i ewentualnie dodajemy punkt za zniszczenie conajmniej 1/3 plutonów przeciwnika lub 2 punkty, gdy udało nam się go złamać (przeciwnikowi te punkty odejmujemy) – co daje 21 punktów do podziału i maksymalne zwycięstwo 20-1.

Na turniej wziąłem polskich spadochroniarzy Sosabowskiego w składzie:

HQ – 2x SMG + Warrior gen. Sosabowski

Parachute platoon – 7x Rifle/MG + PIAT

Parachute platoon – 5x Rifle/MG + PIAT

Airborne Field Platoon, Royal Engineers – 7x Rifle/MG + PIAT (dwie podstawki można zmienić na miotacze)

2x Sherman V + 1x Firefly

2x Daimler I + Dingo

2x Light Mortar

Limited Typhoon

 

Pierwsza gra wypadła mi przeciw Edwardowi Turnerowi i jego ciężkim czołgom sowieckim (małe rozpoznanie na piechote, 2 ciężkie Katiusze, 5 ISów w dwóch plutonach z escortami, samolot na 7 kostkach). Misja to Breakthrough. Atakowałem w nocy i mimo bohaterskiego oporu dowódczego ISa, który samotnie w assaulcie zniszczył mi oba plutony spadochroniarzy :D, wystrzelałem/zniszczyłem wszystkie wrogie plutony i po oblanym teście morale kompanii przeciwnika wygrałem 4-3, czyli po doliczeniu 2 punktów za złamanie wroga 14-7. Bardzo sympatyczna gra z dużą ilością śmiechu przy assaultach szczególnie.

fez fez2

Gra nr 2 przeciw jednemu z organizatorów – Mickowi Roodowi i jego Recce Squadron (78th) – dużo samochodów pancernych, 2 małe plutony piechoty, moździerze, 6pdr, mała bateryjka 25pdr i samolot na 5 kostkach. Znów atak w nocy. W ramach komentarza do Brexitu ustaliliśmy, że to potyczka polskich hydraulików ze zwolennikami Brexitu ;). Tak czy siak, grało się bardzo fajnie, grę wygrał mi pluton zwiadu – jedną salwą wystrzelał w piątej turze wychodzące z rezerw Humbery, reszta mojej armii skoncentrowała ogień na HQ, które poległo i Mick automatycznie oblał morale kompanii. W samą porę, bo moje plutony piechoty były bardzo mocno przetrzebione po assaultach na jego malutkie plutoniki i mogło się skończyć różnie. 5-2 dla mnie, +2 za złamanie komapnii, czyli 17-4.

zmech1 zmech2

Gra nr 3 to znów ciężkie czołgi sowieckie Iana Manna, tym razem w wersji bardziej licznej – aż 7 ISów, do tego God of War (12 dział) i pluton zwiadu. Misja kompletnie nie pode mnie – Encounter. Ian ruszył od razu do przodu. Zniszczyłem coś samolotem, coś tam ustrzelił Firefly, ale z jednym plutonem na objectivie nie dałem rady szarży ISów. Straciłem też Shermany i pluton recce, którym próbowałem kontratakować z pewnymi sukcesami zresztą, bo zniszczyły 4 działa i w rezultacie skończyło się na 6-1 dla przeciwnika – -2 punkty dla mnie. 1-20. Ale znów bitwa udana, dość szybka, co w sobotni wieczór bywa ważne.

sov1

Niedzielę rozpocząłem od Dust-upa przeciw Japońskiej piechocie Keitha Fishera. Nie grałem dotychczas przeciw Japończykom, trochę sie obawiałem tej gry. Dust-up jednakowo nam nie leżał, ale bardziej jednak Keithowi, bo miał na stole tylko 2 plutony. Wystawiłem Shermany i 2 plutony piechoty. Zostawiłem jeden objective bez obrony i ruszyłem do szarży czołgami i plutonem z miotaczami. Miałem z tej grze dobre rzuty, a przeciwnik słabe. Szczególnie w 2 drugiej turze było to ważne, bo wezwany przeze mnie samolot zniszczył 2 podstawki wrogiej piechoty z 5 kostkami w assaulcie przeciw czołgom i AT6, co spowodowało, że pluton ten stał się prawie bezbronny przeciw Shermanom i otworzyło mi szeroko drzwi do zwycięstwa. W ogóle na tym turnieju samolot przylatywał mi zawsze pojedyńczo, przeraszam raz przyleciały dwa, ale jeden zestrzeliły pół calówki ;). Zniszczyłem w szarży oba plutony i HQ. Wygrałem 20-1.

jap1

Ostatnia gra to Bill Wilcox i jego lekkie czołgi – 5 Stuartów, 4 Chaffee, 4 Shermany z miotaczami, 3 Easy8 + M4A3, mały zwiad i 2 moździerze. Misja – Fighting Withdrawal. Kiepsko. 3 plutony piechoty zablokowane na objectivach, wszystko jedzie na mnie, więc samolot też nie powalczy. Bill zaparkował swoje czołgi przy jednym plutonie i zaczął rzucać wiaderka kostek co turę, co spadochroniarze przyjmowali ze stoickim spokojem. Zbliżała się 6 tura, a Bill wciąż nie wystrzeła ani nie przegonił w assaulcie mojej piechoty na objectivie, który mogłem wycofać, więc rzucił wszystko co miał na środek na objectiv, który musiał zostać do 8 kolejki i po dość krwawej walce zajął go. W międzyczasie straciłem Shermany, on pluton Stuartów i jeszcze parę pojedyńczych pojazdów z różnych plutonów. Wynik 2-5, czyli 5-16, bo armia mi nie uciekła. Mimo wszystko gra bardzo przyjemna, dla obu z nas chyba.

bill1 bill2

Turniej zakończyłem na 27 miejscu, z którego jestam bardzo zadowolony, bo to były moje pierwsze gry od lutego, nie moge więc powiedzieć, że byłem ograny. Poprzedni turniej grałem co prawda w lutym też na 1420 punktów, ale miałem wtedy niemiecką pancerkę na Panterach, więc trudno porównać te dwie armie.

Z Polaków najlepiej wypadł Bartek Smarsz – zajął 6 miejsce i dostał za to dyplom, bo to pierwsze „dyplomowe” miejsce. Michał Jóźwiak (Reskio) był 19.

Iron Cross

O ile nie spodziewałem się zwycięstwa lub walki o zwycięstwo w turnieju o tyle liczyłem na jakąś formę uznania w konkursie malarskim. Nie do końca byłem przekonany do swoich prac, więc pewny niczego nie byłem, szczególnie, że zjechali dość silnie Finowie, a oni modelarsko mocno stoją. Prace podzielono na 4 kategorie – Objective, Podstawka piechoty, Czołg, Pluton (min. 4 pojazdy/podstawki w zgodzie z zasadami gry).

Porobiłem kilka zdjęć, niestety przy sprawdzaniu aparatu zauważyłem, że brakuję zdjęć kilku praca, wcale nie gorszych od tych poniżej. Zdjęcia swoich modeli zrobiłem już po przyjeździe.

Objective:

obj1 obj2 obj3 obj4 obj6

Podstawka piechoty:

inf1 inf3 inf4plaaaa

Czołg:

tank1 tank2 tank3 tank4 tank5 tank6 tank7pz4

Pluton:

pl1 pl2 pl3 pl4 pl5 pl5a t1 t2 t3plaz

I teraz muszę przyznać się bez bicia, że nie do końca wiem kto wygrał :). Podejrzewam, że wszystkie wątpliwości rozwieje artykuł na stronie BFu. Na pewno wygrały moje Teciaki w kategorii plutonu i Steve z objectivem z brytyjskim pojazdem. Wydaje mi się, że w kategorii Czołg wygrała Pantera, a w Piechocie Gebirgsjaegerzy (była w tej kategorii jeszcze jedna baaaardzo ładna praca, ale z jakiegoś dziwnego powodu nie zrobiłem jej zdjęć, podobnie sytuacja wygląda w kategorii plutonu – pamiętam jeszcze bardzo ładny pluton Paków, zdjęć też nie mam).