X-Wing- Gra Szkoleniowa

By | Kwiecień 10, 2016

 

Dzięki uprzejmości Zorga rozegrałem moją pierwszą bitwę w ostatnio bardzo popularny system  X-Wing. Przyznam że byłem bardzo ciekaw czym tak ludzie się fascynacją i co powoduje taką popularność systemu. Od razu powiem że gra nie zawiodła mnie i wywarła pozytywne wrażenie. Mam kilka wstępnych  zastrzeżeń ale na razie za wcześnie o tym mówić.

Na moją testową grę wystawiliśmy na stół:

Zorg:

Vader+ Tie x1+ Zaawansowany komputer celowniczy+rakiety kasetowe+ulepszenie silnika
Holwrunner + determinacja
3x pilot eskadry czarnych

 

Rempage:

Chewbacca + tytuł Sokół Millenium+c3po
Luke Skywalker+ r2d2
Pilot eskadry zielonych + rakiety protonowe

 

Wcześniej Zorg cierpliwie wyjaśnił mi zasady oraz statki i  karty które posiadam. Przyznam że poczułem się jak w domu bo wiele lat temu byłem weteranem karcianki Star Wars CCG. Sprawa już się jednak komplikuje gdy chodzi o zwroty ruchu i prędkości. Tutaj miałem najwięcej problemów i wielokrotnie wpadałem na asteroidy lub inne statki!

Grę rozpoczęliśmy od wystawienia asteroid i dalej swoich statków zaczynając od pilotów o najniższej umiejętności pilotażu.Dalej w fazie planowania tokeny z planowanym ruchem ustawiamy na stole odwrócone. Dzięki temu przeciwnik nie wie gdzie i jak szybko polecimy- genialne. Zaczynając od najsłabszego pilota czyli  w tym przypadku A-winga ruszamy się wg wskazań tokenów przy pomocy markerów ruchu. Tę fazę kończył zawsze Vader w Tie X1 jako najlepszy pilot w grze.

IMAG2105

Jeśli nie wylądowaliśmy na przeciwniku lub asteroidzie to możemy skorzystać z dostępnej dla statku akcji np jak unik, skupienie lub namierzenie. W pierwszej części gry  ja wleciałem prosto w sam środek asteroid a Zorg na jednej flance eskadrę Tie a na drugiej Vadera który od razu był w stanie wlecieć na moje tyły i zadać m kilka trafień! Jednak w mojej nieświadomości żółtodzioba dzięki locie w asteroidy trochę rozbiłem szyk imperium i w bitwie zrobiło się naprawdę gęsto.  Tu Tie dzięki swojej możliwości beczki i ciasnych skrętów mogły łatwo wymanewrować niezwrotne statki rebelii.

IMAG2106

Moje błędy w poruszaniu się naprawiał Sokół który w przeciwieństwie do innych statków ma 360 stopniowe pole strzału. Dla nowicjuszy to super rozwiązanie. Zresztą Chewie w Sokole był gwiazdą dnia i zadał najwięcej trafień z mojej strony. Zagroził nawet Vaderowi ściągając mu wszystkie tarcze.

Luke z R2D2 dzięki możliwości odnawiania tarcz też nie raz uratował turę. Miałem dużo szczęścia a Zorg podpowiadał mi co najlepiej zrobić i udało mi się zniszczyć prawie wszystkie Tie Fightery. Vader szybko jednak odzyskał  inicjatywę niszcząc A-winga oraz zadając kilka trafień krytycznych Sokołowi Milenium.

IMAG2107

Ostatni Tie poza Vaderem został zniszczony przez Luka Skywalkera.

IMAG2108

Po ponad 2 godzinach gry zdecydowaliśmy się zakończyć grę która nie miała już sensu.

Zorg stracił wszystko poza Vaderem, któremu zostało tylko jedno możliwe uszkodzenie kadłuba.
U mnie Chewbacca miał wbite 3 uszkodzenia kadłuba a Luke został z 1 tarcza i 1 uszkodzeniem.

Podsumowując była to bardzo fajna gra testowa. System wydaje się bardzo przemyślany i  łatwy w nauce. Jest niezmiernie dynamiczny i pełen niespodziewanych zwrotów akcji. Trochę przeszkadza mi masa żetonów i przydługie przygotowania ale to nic w porównaniu do tradycyjnych gier bitewnych. Pozostaje mi tylko zdecydować się na i rozpiskę zakupić modele.

Tak na marginesie naszła mnie myśl jak przyszłość czeka właśnie te tradycyjne gry- zwłaszcza historyczne które mogą dla młodych graczy wydawać się po prostu zbyt toporne i wymagające. Niebagatelne znaczenie ma też to że modele są już pomalowane i gotowe do gry. W czasach gdy ludzie mają więcej pieniędzy a mniej czasu jest to niewątpliwy atut. Widać to po trendach w ostatnich latach. Mam jednak nieodparte wrażenie że Fantasy Flight Games te trendy właśnie wyznacza.

4 odpowiedzi na “X-Wing- Gra Szkoleniowa”

  1. Zorg pisze:

    Bardzo fajnie się grało. Zapomniałeś napisać jak elegancko podleciales do Tie Fightera swoim A Wingiem i sciagnales go jednym strzałem rakiety protonowej 😉

  2. rempage pisze:

    Faktycznie tak było :-) . A-wing rozwalił Tie Fightera rakietą protonową ale szybko potem sam wyparował.

  3. Świetlik pisze:

    Cieszę się, że spodobały Ci się kosmiczne szachy. Moim (i nie tylko moim) zdaniem grę odróżnia od innych element zaskoczenia wynikający z tego, że planując swój manewr nie wiesz co zrobi przeciwnik. Nie ma fajniejszego momentu w grze niż ten, w którym udaje Ci się wymyślić taką kombinację ruchów, której przeciwnik nie przewidział i zastawiasz na jeden z jego statków morderczą pułapkę albo blokujesz go w bardzo niewygodnym dla niego miejscu (najlepiej na asteroidzie). Element losowy wprawdzie nie jest bez znaczenia, ale w X-wingu prawie zawsze kiedy przegrywasz, to jesteś w stanie wskazać moment, w którym popełniłeś błąd i mogłeś zagrać lepiej. I prawie zawsze przyczyną jest źle zaplanowany manewr (albo przeciwnik, który Cię rozgryzł i wymyślił lepszy).

    Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję pograć.

Dodaj komentarz