X-Wing Store Championship 2016.04.02- Katowice sklep Mgła

By | Kwiecień 4, 2016

W poprzedni weekend uczestniczyłem w Store Championship w katowickim sklepie Mgła. Największym problemem okazało się parkowanie na miejscu – o godzinie 10:40 w śródmieściu w okolicy ul. Opolskiej nie było ani jednego miejsca parkingowego. Po 15 minutach krążenia musiałem zaparkować w Galerii Katowickiej i słono za to zapłacić. Turniej zaczął się z 20 minutowym opóźnieniem bo nie było pewności kto z zapisanych będzie a kto nie.

Pierwszą bitwę grałem ze znanym mi z widzenia Alanem Staszczykiem i jego nową rozpiską czyli 3 „Sedesami” torpedowymi. Rozpiska oparta na dużym statku 8 fali, moim zdaniem zbyt tanim jak na ilość punktów życia, uników oraz wieżyczkę. Lista bezpośrednio „kopiąca w ryj”, podlatuje i odpala 3 salwy torped dodatkowo zaginając mechanikę – używając punktów skupienia zamiast target locków następnie odnawiając skupienie. Wystawiłem B-Wingi i Dasha koło siebie, poszedłem na wymianę ciosów i po raz pierwszy przegrałem taką wymianę. Dash ściągnął 2 tarcze jednemu sedesowi ale zaraz potem umarł od 3 torped (1 tura strzelania). Potem B-wingom udało się ostrzelać skutecznie „Sedes” zostawiając go na 1 punkcie HP, który stracił po skutecznym blokowaniu B-wingiem (miał wbity krytyk „bump” = hit). Po kolei zginęły oba B i skończyło się 34:100.

IMAG2096 IMAG2097 IMAG2098

Druga bitwa przeciwko koledzie „Zia” i asom Imperium: Darth Vader na wypasie, Soontir Fel i Carnor Jax. Początek był niezwykle obiecujący. Soontir Fel bronił 3 trafienia z Dasha na dalekim. 5 zielonych kości? 3 blanki i 2 focusy. Spadł. Chwilę później ostrzał Dasha i B-Wingów do Jaxa? Spadł. Zostali mi Dash ze zdjętymi 2 tarczami, B-Wing bez tarcz i B-Wing pełny. Przeciwnik miał tylko Vadera. Wydawało mi się, że już tego nie przegram. I nagle Zia przypomniał sobie, że HLC nie strzela na zasięgu 1. Trzymając się bliziutko Dasha zaczął go łuskać a B-wingi ze względu na stres nie mogły się dobrze ustawić. Po kilku turach pogoni Vader zabił Dasha, potem B-winga a w ostatniej turze ostatni B-Wing wylądował na kamieni – krytyk. Został na 1 hicie. Vader 2 razy go trafił a ja  „na fuksie” rzuciłem 2 evade. Przegrana 65:78 (powinna być do 100).

Trzecia bitwa i TADAM mości Świetlik i jego asy Imperium w wersji Inkwizytor Push the Limit na wypasie zamiast Vadera. Zdziwiło mnie, że po 2 porażkach gram ze Świetlikiem ale widać tak chciał los. Podszedłem do gry bez żadnych oczekiwań, porażka była pewna ale postanowiłem dać z siebie wszystko. Piotrek kombinował mniej niż zwykle, wleciał przez pole asteroid w pobliże B-Wingów a Fel wziął na cel odosobnionego Dasha. I zaczęło się dziać. Piotr rzucał mniej evadów niż zwykle na zielonych kostkach a ja trafiałem „statystycznie” czyli tym razem bez tragedii. I znowu Asy Imperium zaczęły spadać! Znowu pierwszy Fel a pot nim Jax. Zostało jakieś 15 minut, B-Wing bez tarcz, B-wing z 3 tarczami i Dash na 3HP. Pamiętając poprzednią bitwę jak nie poszło mi z Vaderem – zacząłem uciekać. Niestety Piotr wziął się do grania i najpierw ściągnął mi „lepszego” B Winga a potem w ostatniej turze (rozpoczętej już po sygnale koniec czasu) celnym ostrzałem na zasięgu 3 zdjął drugiego B-Winga. Kluczowa okazała się umiejętność Inkwizytora, który strzelał do mnie jak na zasięgu 1 -> on miał zawsze 3 kości ataku a ja tylko 1 na obronę co dobijało B-Wingi. Przegrana 68:72. Nie ukrywam, że po tej grze byłem absolutnie wściekły. Miałem ochotę rzucić kostkami i rozwalić swoje statki. Na szczęście udało mi się wyjść na zewnątrz i przewentylować w spokoju. Po powrocie nawet podziękowałem za grę Piotrowi 😉

Ostatnią bitwę chciałem odpuścić i poprosić orgów o Bye ale uznałem, że nie po to przyjechałem na turniej. Grałem z Iwoną, żoną Go Dzukiego, która miała Fat Hana i Poe Damerona z VI i czymś jeszcze. Ogólnie Iwona zagrała dość przewidywalnie, miała średnie rzuty a mi szło lepiej niż wcześniej i nie zrobiłem żadnego błędu. Poe Dameron w 1 turze stracił tarcze, w następnej zginął. Potem jeszcze 3 tury dobijałem Hana, który ściągnął 4 tarcze na jednym B-Wingu ale to wszystko na co było go stać. Wygrana 100:0 w 25 minut.

IMAG2099

Jak się czytelniku zapewne domyślasz nie załapałem się do TOP 8 co jednak udało się koledze Bolciowi i jego duetowi weteranów Fat Han/Slim Wedge (7 miejsce i w nagrodę zestaw miarek). Zaliczyłem dwie bolesne porażki, jedną mniej bolesną (Rogale weszły do TOP4) oraz pierwsze zwycięstwo 100:0 w X-Wingowej karierze więc działo się. Dogrywka już za 2 tygodnie w Rybniku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *