Sprawozdanie z turnieju Warheima w Będzinie

By | Wrzesień 9, 2015

Poniżej sprawozdanie Inka z turnieju gry fantasy Warheim.

 

29 sierpnia wybrałem się do pobliskiego Będzina do klubu Warzag żeby zagrać w pierwszym turnieju Warheim – niszowego systemu stworzonego przez Polaka opartego na zasadach Warhammera i Mordheima plus jego własnych. Całość gry klimatem historią i tak zwanym fluffem nie różni się od warhammerowego Starego Świata.
Klub jest położony w przemysłowej części Będzina – ciężko tam trafić. Nie jest może zbyt duży, ale na 10 osobowy turniej wystarczył.
Ja z racji swoich preferencji wybrałem się na turniej z drużyną Krasnoludów w składzie:

Tan 110
– sztylet
– topór krasnoludzki
– tarcza
– średni pancerz
– hełm

Mistrz Inżynier 95
– sztylet
– młot bojowy
– pistolet dubeltowy
– średni pancerz
– hełm

Łamacz Żelaza 75
– sztylet
– topór krasnoludzki
– średni pancerz
– tarcza
– hełm

Długobrody 75
– sztylet
– broń wielka
– średni pancerz
– hełm

Pogromca Trolli 50
– dwa topory krasnoludzkie
– broń wielka

Pogromca Trolli 50
– dwa topory krasnoludzkie
– broń wielka

Strzelec 45
– sztylet
– kusza

Rozpiska nie zbalansowana i jak się potem okazało z racji nieogrania błędna w swoich założeniach.

Z minimalnym opóźnieniem wystartowaliśmy przed 10 scenariuszem w którym miałem bronić budynku na środku stołu przed drużyną Wysokich Elfów Radzika.

20150829_101049.jpg
20150829_101102.jpg

Nie wiedziałem, z której strony Radzik rozpocznie atak, więc obstawiłem budynek ze wszystkich stron próbując moim jedynym kusznikiem wdrapać się na piętro. Dość szybko okazało się ,że moi dzielni wojownicy mimo tarcz i dość dobrych zbroi wcale nie są tacy twardzi i zaczynają dość szybko schodzić z placu boju.

Elfy Radzika przygotowują się do ostrzelania mnie:

20150829_101119.jpg

Inżynier razem z Ironbreakerem i Długobrodym czekają na przeciwnika:

20150829_103118.jpg

Mój Ironbreaker zostaje wyłączony walki przez łuczników, Długobrody szarżuje na Maga, ale ten mu ucieka – sam natomiast wystawił się 3 elfom pod łuki i tego nie przeżył.
Zabójcy Trolli razem z moim tanem próbują szczęścia przeciwko Mistrzowi Miecza i drugiemu wojownikowi.

20150829_103139.jpg

Tan zostaje szybko wyłączony z walki. Jeden z zabójców likwiduję jednego z wojowników. Na piętrze zaatakowany przez elfiego dowódcę strzelec szybko ginie. Zostałem szybko rozjechany.

Wynik 20:0 dla Radzika. I tutaj następuje najciekawsza część rozgrywki. Trzeba sprawdzić co z bohaterami – czy przeżyli, czy ich rany były bardzo poważne. Ginie mój strzelec, Tan został tak poważnie ranny, że trzeba mu amputować nogę i traci 2 z 3 punktów ruchu. Pobiegać to on już nie pobiega. Do tego dostaje poważne obrażenia klatki piersiowej i traci punkt wytrzymałości. Na koniec zostaje obrabowany i traci sprzętu za kilkadziesiąt koron. Z racji obrażeń musi kolejną potyczkę przeczekać.
Mistrz Inżynier też dostał w nogę – na szczęście mu jej nie amputowali, ale też jest przez ranę wolniejszy. Mój długobrody za to dostaje nową umiejętność: Twardziel – dzięki niej ma punkt wytrzymałości więcej.
Startujemy z drugą rozgrywką.
Na środku stołu stoi budynek do którego trzeba zniść relikwie leżące opodal. Tym razem walczę przeciwko Krnąbrnemu i jego Wojownikom Chaosu.

20150829_113509.jpg

Ja bez Mojego Tana mam nadzieję, że tym razem posmakuję trochę więcej krwi moich przeciwników.

20150829_113455.jpg
20150829_113502.jpg

Co turę gracze losują zdarzenie losowe. Wiktor wylosował zamianę bohaterów – teleportował się dwoma swoimi wojownikami na miejsce mojego Ironbreakera i Długobrodego. Dość szybko wyciąłem go Zabójcami Trolli – w końcu ich topory posmakowały krwi. Za to moi bohaterowie zostali szybko zgnieceni przez Wielkiego pomiota Chaosu i jego pomagierów. Jednak udało mi się ustać test rozbicia – mojemu przeciwnikowi nie. Wygrywam 17:3
Niestety w sekwencji po potyczce okazuje się, że jeden z moich Zabójców ginie. Zarobiłem trochę złota, ale musiałem za nie dokupić mojemu powracającemu Tanowi ekwipunek. Inżynier natomiast zyskuję zasadę Bystry wzrok i może strzelać dalej, a ocalały Zabójca dostaje dodatkowy atak.

Trzecia gra – przedarcie. Scenariusz banalny – atakujący musi przedrzeć się przez krawędź obrońcy.
Gram bratobójczo z Arkiem, który wystawia krasnoludów. No cóż nawet między klanami czasami odbywają się wojny.
Arek wystawia sporą kompanie – widać ,że poprzednie potyczki były dla niego łaskawe. Nie ma w swojej bandzie Zabójców – ma za to kowala run i 4 wojowników klanowych, którzy mają po 2 bronie i 2 ataki. Może nie być lekko.
Dodatkowo na początku rzucamy na pogodę i jest mgła przez co w pierwszej turze nie mogę strzelać.

20150829_134749.jpg
20150829_134754.jpg

Szybki atak Arka wybija mi Tana, Zabójcę, Ironbreakera i Długobrodego. W zamian zabijam jednego Wojownika Klanowego. Przegrana 19:1 Nie zdaję testu rozbicia i wycofuję się.
Po potyczce okazuje się ,że mój Tan zginął. Zginął również Ironbreaker, ale udaje mi się zrekrutować nowego.

4 i ostatnia gra. Wybicie- drugi raz trafiam na Wojowników Chaosu Wiktora.
Jemu udało się wzmocnić swoją drużynę – mi niestety nie.

20150829_150951.jpg
20150829_150956.jpg

Gra szybko przechodzi na moją połowę dzięki szybkości wojowników chaosu. Mój zabójca szarżuję na wielkiego potwora i zadaję mu jedno obrażenie – niestety w drugiej turze sam zostaje trafiony i ginie. Długobrody tak samo atakuję potwora ale nie jest w stanie zrobić mu krzywdy. Pozostali bohaterowie zostają szybko unicestwieni przez wojowników.

20150829_153648.jpg

Przegrywam 19:1 tym razem jednak nie sprawdzam już tego co się dzieję po bitwie.

Wyniki:
Pepe – 72
Arek – 55
Grish – 51
Areo – 45
Benek – 42
Krnąbrny – 41
Redek – 29
Radzik – 28
Ink – 20
Wojtek – 17

Zajmuję przedostatnie miejsce. Popełniłem kilka błędów – przez nieznajomość gry i zasad. Zdecydownie muszę zmienić rozpiskę – trzeba albo postawić na strzelanie albo na walkę wręcz. Jeden strzelec to za mało (nic nie trafił). Zdecydowanie lepiej jest zainwestować w wojowników klanowych na początek – im więcej modeli tym później sprawdza się test rozbicia. Zabójcy nie są aż tak zabójczy jak myślałem – niestety brak pancerza jest odczywalny.
Frajda jaką dostarcza sprawdzanie tego co się dzieję po bitwię można porównać do samej gry. Nawet nie wiem co mi dostarczyło więcej emocji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *